sobota, 23 listopada 2013

1DDay

Na YT jest transmisja na żywo z LA
Z 1DDay!!

Drugi Rozdział już wkrótce...

Hej! Wiem, że chcecie, abym dodała dzisiaj drugi Rozdział, ale nie mogę. Jestem w gościach, a poza tym, nie wzięłam swojego zeszytu z Imaginami... Wielkie SORRY Postaram się jutro dodać :) //Kath

piątek, 22 listopada 2013

Co do następnego Rozdziału...

Tu jeszcze raz ja :)
Następny rozdział dodam jutro, jeśli pod 1-szym rozdziałem będzie 5 komentarzy.
Może być z anonima. //Kath

Rodział 1 - Harry Styles

A przed Państwem, Rozdział 1 :)
--------------------------------------------------

Szłam cała zapłakana parkiem. Mój chłopak, Chris, ze mną zerwał. Dlaczego? Może już mnie nie kocha. Może to było tylko zauroczenie? Nie wiem. Była godzina 21:00. Usiadłam na piątej ławce od głównej ulicy Londynu, nad stawem. Zaczęłam szukać czegoś w swojej torebce. A mianowicie: chusteczki. Ale zamiast niej, znalazłam swoją najlepszą przyjaciółkę. Tą przyjaciółką była moja żyletka, którą owinęłam w chusteczkę. Podwinęłam rękawy sweterka, bo było lato. Podeszłam do barierki. Cały czas nie przestawałam płakać. Narysowałam w powietrzy znak. Chwilkę później zrobiłam go na swoim nadgarstku. Na drugim też. Kilka rys widocznych na moich rękach. Krew lała się po moich rękach i nawet spodniach. Puściłam ją. Chciałam skoczyć z mostu. Położyłam ręce na barierce. No to koniec, pomyślałam. Już prawie to zrobiła, gdyby nie jakiś chłopak. Podbiegł do mnie, gdy stałam na tej barierce. Złapał mnie za dłonie.
- Nie zrobisz tego! - chciał mi przetłumaczyć do rozsądku. - A tak przy okazji, jestem Harry.
- Ej... Miło mi cię poznać... - rozpłakałam się. Przytulił mnie. - Jestem Natalie.
- Mogę cię odprowadzić do domu? - nie chciałam mu mówić, że mam problemy w domu z rodzicami. Wolałabym skłamać, że nie mam domu i mieszkam w hotelu. Tak będzie lepiej...
- Tak... Znaczy nie... Ja nie mam domu... - usiadłam na ławce. Harry obok mnie. Złapał moją dłoń. Płakałam, bo mnie to boli. Rodzice mnie nie rozumieją, przyjaciół nie mam...
- Wybacz, nie wiedziałem. - popatrzył w moje zapłakane, zielone oczy. Moją najlepszą przyjaciółką byłą żyletka. Tylko ona... - Wszystko będzie dobrze... Obiecuję. - znowu mnie przytulił. W jego ramionach czułam się bezpiecznie. To dziwne, ale Harry'ego znam od 15 minut, a już się w nim zakochałam. Nie chyba, ale na pewno...

------------------------------------------------
No więc, taki to mój 1-szy Rozdział :) Taki za krótki... Nie wyszło, ale mam nadzieję, że się wam spodoba :)

5 KOMENTARZY = NASTĘPNY //Kath

Hej Hej :)

Już za niedługo napiszę Wam 1 rozdział :)
Mam nadzieję, że Wam się spodoba :) //Kath

piątek, 1 listopada 2013

#1 Imagine z Harry'm Styles'em

Hej Hej!! Jestem tu i mam dla Was długo przeze mnie pisany, Imagine z Harry'm :)

---------------------------------------------------------------------------------
,,Trzeba było uciec.'' - myślisz. Nie możesz już wytrzymać w domu. Wydaje ci się , że wszystko co musisz słuchać to wrzaski i rzeczy rzucane o ścianę i podłogę. Bliscy cie nie obchodzili. Siedzisz w swoim pokoju i próbujesz słuchając muzykę. Gdy słyszysz krzyki i wrzaski pełne argumentów. Skuliłaś się w kłębek w rogu pokoju, przerażona, w płaczu , chcesz, aby twój chłopak cię stąd zabrał. Harry jest w trasie i wróci dopiero za dwa tygodnie. Przy nim zawsze czujesz się bezpieczna. Twój ojciec nie lubi Harry'ego ... zawsze myśli ,ze jest niedojrzały i nie kocha cię, kiedy twoi rodzice sprawiają ci większy ból. Patrzysz na zegar . Jest dwudziesta druga. O tej godzinie ma dzwonić Harry na Skype.
 ,,Dryn, dryn , dryn.''- słyszysz z głośników. To Harry. Bierzesz laptopa i idziesz do łazienki, tak by Harry nie mógł usłyszeć krzyków rodziców.Nie powiedziałaś Harremu o rodzicach. Nie chcesz , żeby się niepotrzebnie stresował. Niech się cieszy trasą. Przetarłaś oczy od łez i odbierasz . Uśmiech Harrego jest piękny.
- Hej, piękna. Tęsknie za tobą kochanie. Co dziś robiłaś?-pyta. Słysząc jego głos, praktycznie doprowadził cię do łez, ale powstrzymujesz je .
- Hej Hazza... Ja za tobą też. Uhm, naprawdę nic ciekawego nie robiłam. Właśnie się uczę. Jak tam trasa idzie?- próbujesz się uśmiechnąć.
- Świetnie ! Chłopcy i ja mamy niesamowicie dobry czas. Chciałbym,żebyś tu była. - uśmiecha się.
- Szkoda, że nie mogę ...- mruczysz pod nosem.
- WYNOŚ SIĘ ! NIE POTRZEBUJĘ CIĘ ! ZOSTAW !- słychać krzyki twojej mamy i rozbijanego szkła. Oczy Harry'ego się rozszerzają.
- Co to do cholery było? Czy to twoi rodzice? Co się dzieje? - Łzy spływają po twarzy. Wszystko, co możesz zrobić, to potrząsnąć głową. Nie można mówić. Nie chcesz mu powiedzieć.
- Ja ...nie wie..wiem ,co się tam dzieje. - wydusiłaś przez łzy. Zakrywasz twarz rękoma i kołyszesz się w tył i przód.
 - [Twoje.Imię] kochanie, już jadę. Nie pozwolę cię krzywdzić. Będę tam wkrótce. -Widzisz jak Harry pakuje już swoje walizki.
- Harry ... Nie. Co ... co z trasą? -pytasz.
- Nie mam zamiaru siedzieć i patrzeć jak cierpisz. Jedziesz ze mną. Chłopcy i fani zrozumieją. Ty jesteś dużo ważniejsza. -oznajmia. Widocznie tata nie opuścił domu, bo oni ciągle wrzeszczą.W pewnym momencie, nawet słyszałaś jak mama krzyczy z bólu. Czekałaś , płaczesz . Oni zapomnieli o tobie. Trzy długie, głośne, nędzne godziny mijają i słyszysz pukanie do drzwi sypialni. Patrzysz przez dziurkę od klucza, żeby upewnić się, że to nie twój pijany ojciec.
- [Twoje.Imię], jestem tu . Otwórz kochanie.. -Słychać głęboki,miły głos Harry'ego i odetchnęłaś z ulgą. Otwierasz drzwi. On widzi, że tam stoisz z łzami w oczach .Ty pociągasz nosem, a oczy wypełniają smutek. Bierze i przytula cię mocno, z ręką na głowie, szlochasz w jego ramię. -
 - Cicho, kochanie, jestem tu i teraz.- uspokaja cię. Łapie twoją walizkę i chwyta twoją rękę. Rodzice nie słyszą jak schodzicie po schodach. Cały dom, w którym spędziłaś dzieciństwo był zdemolowany. Patrzysz na nich przerażonym wzrokiem.Harry bierze cie w pasie.
- Powinniście się wstydzić. [Twoje.Imię] nie zasługuje na takie gówno!- krzyczy do nich, a oni nadal się kłócą. -Chodź skarbie.
 Prowadzi cię do samochodu i jedziecie do rodzinnego domu Harry'ego. Jego mama Anna przywitała cię i przytuliła.
- Kochanie chciałaby ,żebyś wiedziała, że jesteś tu mile widziana .Harry cię kocha i dla nas też jesteś ważna. Nie będziesz już miała do czynienia z żadnymi strasznymi rzeczami. Teraz my jesteśmy twoją rodziną. - ona masuje ci plecy.Bierze cię na gorę do sypialni Harry'ego , gdzie będziesz przebywać. Wychodzi zrobić ci herbatę. Kładziesz się na piersi Harry'ego . Zaczynacie rozmowę. On potrafi cię rozśmieszyć. Jak można znaleźć tak niesamowitego chłopaka ?
- Dziękuje Harry za zabranie mnie z stamtąd. Kocham cię.-szepczesz, a on uśmiecha się do ciebie. Całuje cię w czoło i owija ręce wokół ciebie.
- Ja też cię kocham.
 Nigdy nie czułaś się tak szczęśliwa w swoim życiu.

-------------------------------------
Przepraszam za jakiekolwiek błędy w pisaniu!! Mam nadzieję, że Wam się podoba. Długo go pisałam. //Kath